words per minute
4
kuba4ful
00:00
Speed
nie mogę zliczyć już dni, od kiedy gram se w cywilizację; mam geja łatkę, a mój ziomo zoofil wyzywa mi matkę; choć to nie tak, że czuję się tu obrażany, mam wielkie ambicje i plany, Ty możesz najwyżej odbijać się od ściany; typie jesteś pojebany? może się kiedyś zgadamy, a póki co jak Sarius, sory ale jestem zalatany; śmieszą mnie typy nawijające w kawałkach o dupach, a jak przyjdzie co do czego wyrywają je na numer buta ooo; w sumie dawno Cię nie słyszałem, co tak siedziałeś sam na smutno? aaa, idziesz jeść obiad? spoko, no to widzimy się jutro; siema, co tam Kosyt? miał być Pyrkon, Gakkon, PGA, a skończyło się na tym, że ukradłeś mi marzenia; choć też nie jestem święty, tak jak każdy noszę swój grzech, np. pufa na strychu, od tamtego czasu boję się do ziomka wejść; niestety to już ostatnie wersy, oby Ci się to podobało kolego, bo mimo iż bardzo chcę, nie będę Ci już wjeżdżał NastaRego