words per minute
5
TheSensejszyn_TheSen
00:00
Speed
Czapla stara jak to bywa;
Trochę ślepa trochę krzywa.
Gdy już ryb łowić nie mogła;
Na taki koncept wzmogła.
Rzekła rybom: "Wy nie wiecie;
A tu o was idzie przecie".
Więc wiedzieć chciały;
Czego się obawiać miały.
"Wczora;
Z wieczora.
Wysłuchałam jak rybacy rozmawiali:
Wiele pracy, łowić wędką lub więcierzem;
Spuśćmy staw, wszystkie zbierzem.
Nie będą mieć otuchy;
Kiedy staw będzie suchy".
Ryby w płacz a czapla na to;
"Boleję nad waszą stratą.
Lecz można złemu zaradzić;
I gdzie indziej was osadzić.
Jest tu drugi staw blisko;
Tam obierzcie siedlisko.
Chociaż pierwszy wysuszą;
Z drugiego was nie ruszą".
"Więc nas przenieś!" - rzekły ryby;
Wzdrygała się czapla niby.
Dała się na koniec użyć;
Zaczęła służyć.
Brała jedną po drugiej w pysk niby nieść mając;
I tak pomału zjadając.
Na koniec zachciało jej się skosztować i raki;
Ten widząc iż go czapla niesie w krzaki.
Spostrzegł zdradę i o zemstę zaraz się pokusił;
I tak dobrze za kark ją ujął iż czaplę udusił.
Padła nieżywa;
Tak zdrajcom bywa.